Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 31 lipca 2011

Lipcowy projekt denko

Hej;)
W tym miesiącu dość dużo produktów wykończyłam do ostatniego tchnienia ;))
Oto one:

1. Żel pod prysznic Rexona 


Niedrogi, odświeżający.. moim zdaniem dobry produkt ;) ja od żeli wiele nie wymagam.. :)


2. Antycellulitowy stopniowo brązujący balsam do ciała z drobinkami złota firmy Eveline 


Bardzo przyjemny balsam w niskiej cenie :) Jednak na chwilę obecną nie kupuję żadnego balsamu bo mam ich w nadmiarze ;))


3. Antyperspirant Rexona


Długie działanie, niska cena, przyjemny zapach, nie brudzi ubrań.. polecam :)


4. Krem Biokur na wypryski



Nie mam pojęcia skąd ten produkt znalazł się w mojej łazience.. Z racji tego, że skończył mi się mój krem na noc zaczęłam używać tego. Jest to mieszanka z przetacznika dla skóry mającej skłonności do zanieczyszczeń. Jak podaje producent, krem nadaje się jako baza pod makijaż. Absolutnie nie! Po jego użyciu niesamowicie świeciła mi się twarz, dlatego używałam go na noc. Ma leistą konsystencję, dlatego trzeba było uważać przy jego aplikacji. Wchłaniał się po dłuższej chwili, bielił twarz i miał niezbyt przyjemny zapach. Jednak działa.. Moja cera jest po jego zastosowaniu w dużo lepszej kondycji ;))


5. Serum na zniszczone końcówki firmy AVON


Każdy chyba zna ten produkt.. Jest bardzo dobry. Ładnie pachnie, poręczne opakowanie z pompką i fenomenalne działania za dość niską cenę.. Jednak chciałabym przetestować inne produkty do włosów.. W przyszłości na pewno wrócę do tego serum. 


6. Krem do rąk AVON


Zakupiłam tylko dlatego, że był w promocji. Nie jestem zadowolona. Niby krem jest ok, ma przyjemny zapach i jest tani ale jednak nie urzekł mnie. Za taką cenę można dostać o wiele lepsze kremy. Nie kupię go ponownie.


7. Żel do mycia twarzy AVON


Używałam go, bo był w jakimś zestawie. Znając siebie na pewno nie kupiłabym go osobno, ale to byłby mój błąd. Bardzo dobry produkt, myje i odświeża twarz, ma miły zapach. Cera jest po nim bardzo promienna. Żel tani i bardzo wydajny. Z czystym sumieniem polecam.

Czy ktoś z Was używał wymienionych przeze mnie produktów?
Co o nich sądzicie?
Pozdrawiam :)*


piątek, 29 lipca 2011

The MakeUp Blogger Award

Hej! Dziś przychodzę do Was z tagiem.. :) 
Chciałabym bardzo podziękować za nominację dziewczynie o nicku: mania-kupowania



Zasady:
1. Napisz kto przyznał Ci nagrodę.
2. Napisz 7 makijażowych faktów o sobie.
3. Przekaż nagrodę 15 następnym blogerkom.
No to zaczynamy: 
1. Zawsze maluję się w swoim pokoju, przed ogromnym lustrem na mojej szafie :D
2. Mam 21 lat i dopiero teraz zaczynam uczyć się co to jest prawdziwy makijaż.. Od niedawna zaczyna wychodzić mi kreska eyelinerem, choć wcale nie jest idealna.
3. Od roku mam zadbane paznokcie i ciągle kupuję nowe lakiery.. Wcześniej albo robiłam tipsy, albo najzwyczajniej w świecie je obgryzałam..
4. Nie używam różu i bronzera, szczerze żadnego nawet nie posiadam. Podobno nie wiem co tracę ;)
5. Nie ma dnia, żebym wieczorem nie umyła swojej twarzy, albo położyła się w makijażu spać.
6. Mam małe usta, dlatego nie cierpię używać szminek. Kocham błyszczyki :)
7. Nie używam zalotki, ale za to nie wyjdę z domu bez tuszu do rzęs! :)

Dziękuję za uwagę ;)) 

Nominację The Make Up Blogger Award przekazuję:


oraz wszystkich, którzy nie brali jeszcze udziału w zabawie :)

Pozdrowienia! :)*




środa, 27 lipca 2011

Lakier Vipera i Essence ;))

Heeej ;))

Jako, że pogoda jest szara, smutna i ciągle leje, mój humor jest taki sam..
Postanowiłam, że skorzystam z chwili wolnego czasu i zajmę się swoimi paznokciami..




1. Nailty - biedronkowy zmywacz do paznokci, jest rewelacyjny, nie zamienię go na żaden inny :)
2. Szklany pilnik do paznokci, nie do zdarcia.. Polecam ;)
3. Odżywka podkładowa Nail Tek - świetna!
4. Lakier Vipera Jumpy nr 168 
5. Lakier nawierzchniowy Essence 02 Circus Confetti 

Po pomalowaniu szarym lakierem efekt wyglądał tak:



Gdy zobaczyłam moje skórki, które za mocno wycięłam i szare smutne paznokcie, postanowiłam coś z nimi zrobić i jakoś je ożywić.. 





Końcowy efekt wygląda tak:



Jak Wam się podoba?? Moim zdaniem to świetne rozwiązanie na imprezę.. Można mieć paznokcie w ulubionym kolorze, a potem pomalować Circus Confetti i ich wygląd prezentuje się całkiem inaczej... :D Ja jestem zadowolona :)
Pozdrawiam :)*

niedziela, 24 lipca 2011

Rozdanie u Nissiax83

W związku z osiągnięciem 1000 obserwatorów Nissiax83 organizuje rozdanie.

Zachęcam do wzięcia udziału ;)
Pozdrawiam :)*

Lipcowe zakupy

W tym miesiącu kupiłam kilka produktów.... ;)
Nie przeciągając pokażę Wam moje nabytki:

1. Tusz do rzęs Rimmel Sexy Curves:




Słyszałam wiele dobrego o tym tuszu, więc postanowiłam wypróbować. Użyłam zaledwie kilka razy ale na razie jestem nim zauroczona. Wydłuża, pogrubia i podkręca moje rzęsy :) Cena ok 23 zł, pojemność 8ml.  Szybko wysycha, nie rozmazuje się i nie odbija na górnej powiece. Dostępność - moim zdaniem całkiem przyzwoita, nie miałam specjalnych problemów ze zdobyciem go.  Trwałość - bardzo dobra, wytrzymał całe popołudnie i imprezę do rana :D Szczoteczka dosyć oryginalna ale polubiłam ją. Tusz nie skleja rzęs, nie ma tego okropnego zapachu, jakie posiada większość maskar. Przyjemne dla oka opakowanie. Jak na taką cenę bardzo dobry produkt ;)


 

2. Tusz do kresek z metalicznym połyskiem: Golden Rose Style Liner Metallic




Świetny produkt! Szybko wysycha, nie rozmazuje się, nie brudzi powiek. Posiadam go w kolorze 10 czyli fioletowym. Cena ok 12 zł za 8 ml. Utrzymuje się na powiece dosyć długo ( w moim przypadku wytrzymał całonocną imprezę). Dzięki cieniutkiemu pędzelkowi aplikacja jest bardzo prosta, nawet dla amatorów (jestem początkująca w kwestii kresek na powiece). Bardzo wydajny.  Jedynym minusem moim zdaniem jest opakowanie, ścierają się napisy, jednak sam eyeliner  jest bardzo dobry. Zaletą jest również dostępna gama kolorystyczna, na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.. Nie jest trudny do usunięcia - zwykłe mleczko do demakijażu poradziło sobie bez problemu. Za tak niską cenę produkt naprawdę godny polecenia. 






3. Korektor pod oczy Golden Rose


Jego pełna nazwa to: Golden Rose Liquid Concealer. Obecny jest w 5 odcieniach, mój to 04. Cena ok 14zł. Dostępność - zakupiłam go u swojej kosmetyczki, ale spotkałam się z tym produktem w internecie. Rozjaśnia cienie pod oczami, maskuje zaczerwienienia,  łatwy w aplikacji dzięki przyjemnemu pędzelkowi. Przy przekręceniu górnej części wydobywamy produkt. Nie wysusza skóry pod oczami, nie podkreśla suchych skórek,  konsystencja bardzo lekka, rozjaśnia spojrzenie, dzięki czemu nasza twarz wygląda na bardziej świeżą. Minusem jest jego mała pojemność, nie jest wydajny i dość szybko się zużywa. Dopasowuje się do koloru skóry, także nie zauważyłam sztucznego efektu po jego nałożeniu. Podsumowując polecam :)


4. Tarka do stóp i pięt:



Nie rozpisując się - bardzo przydatna rzecz. Zakupiłam w bardzo niskiej cenie - 6zł. Tarka jest dwustronna, z jednej jest mocna, z drugiej zaś bardziej delikatna. Doskonale ściera zrogowaciały naskórek. Zapewnia przyjemną w dotyku gładką skórę pięt i stóp. Osobiście dużo bardziej przypadła mi do gustu niż pumeks. Łatwiej utrzymać ją w czystości, można ją myć pod gorącą wodą szczoteczką. Wszyscy wiemy ile bakterii żyje w pumeksie.. Ma wygodną rączkę, dzięki której tarkę można powiesić np. pod prysznicem.  Po zabiegu wystarczy krem i nasze stópki są bardzo gładkie :) Polecam

A na deser świetne rozdanie u AgathaRueDeLaPrada
 

A czy Wy używaliście opisanych przeze mnie produktów?
Co o nich sądzicie?
Pozdrawiam :)*